top of page
  • TikTok
  • Instagram
  • Facebook
  • Youtube
  • Artboard 1
schoolgymdream_1.png
schoolgymdream_2.png

      Dlaczego maszyny multifunkcjonalne? Dlaczego Moduły Szkolne TYTAX (TRX-SSM)?

      Dla kogo:

      Rodzice, uczniowie (10+), nauczyciele Lekcji Siły i Zdrowia / WF, dyrektorzy szkół, samorządy oraz sponsorzy.

      Powiązania:

      → Tysiąc ćwiczeń, tysiąc możliwości (LTAD)

      → Standard Wyposażenia SSM

      → TYTAX REX 17 — Moduł Szkolny TYTAX (TRX-SSM)

      Po co to wszystko?

      Wyobraź sobie dwie sale.
      W pierwszej stoją rzędy podobnych maszyn. Każda pozwala wykonać tylko jeden ruch. Przez kilka pierwszych tygodni jest ciekawie, później — coraz ciszej, choć hałas w tle nie maleje: uczniowie czekają w kolejkach, nauczyciel biega między stanowiskami, a lekcja przypomina organizację ruchu na dworcu.

      W drugiej sali — jedna stacja multifunkcyjna: Moduł Szkolny (TRX-17-SSM), ustawiona centralnie, a obok kilka prostych stanowisk pomocniczych. Zegar na ścianie odmierza minuty. Na stacji TRX-17-SSM uczniowie pracują równolegle: tu pchamy, tam ciągniemy, obok uczymy biodro „zawiasu” (pochylenie z prostymi plecami), dalej stabilizujemy tułów, by nie dał się „wykręcić”. Po minucie – zmiana. Wszyscy ćwiczą, nikt nie stoi, nauczyciel widzi klasę jednym spojrzeniem.

      Na koniec troje uczniów dopisuje mały rekord: o jeden krążek, jedno powtórzenie, o centymetr głębiej. Mała rzecz, a cieszy – i motywuje do powrotu.

      To jest sens maszyn multifunkcyjnych: nie „sprzęt dla sprzętu”, lecz narzędzie do prowadzenia dobrej lekcji – dla całej klasy, w sali już od 45 m².

      1 stacja TYTAX REX 17, 1000 ćwiczeń, 30 uczniów – w 45 m².

      Co znaczy „multifunkcja” — po ludzku

      Zwykły „atlas” to jak śrubokręt do jednego typu śrubki.

      Stacja multifunkcyjna TYTAX REX 17 to natomiast „zestaw narzędzi w jednym”:

      pozwala wykonywać różne rodzaje ruchu:
       

      • pchamy (jak odpychanie drzwi),
         

      • ciągniemy (jak przyciąganie linki),
         

      • pracujemy dołem ciała na dwa sposoby: kolanem (przysiad, wykrok) i biodrem (pochylenie jak do zawiązania buta – z prostymi plecami),
         

      • ćwiczymy core, czyli „pas bezpieczeństwa” dla kręgosłupa – ruchy, w których opieramy się skręcaniu i zginaniu,
         

      • dbamy o chwyt – siła dłoni wspiera zdrowie barków i uczy kontroli całej obręczy.

      daje różne poziomy trudności:

      • zmieniamy uchwyt (szeroki/wąski, nachwyt/podchwyt),
         

      • wysokość zaczepu, kąt, tempo (np. 2 sekundy w dół, 2 w górę – równo i spokojnie) oraz zakres ruchu (płycej/głębiej);
         

      • możemy pracować jedną lub dwiema rękami/nogami.

      Dzięki temu ta sama stacja „staje się” inna dla początkujących, zaawansowanych, rodzica i seniora.

      To jest jak kuchnia – z kilku dobrych garnków i patelni możesz ugotować wszystko.

      1. Wejście (2–3 min): przywitanie, hasło dnia: np. „łopatki w kieszenie” (czyli ściągnij delikatnie łopatki w tył i w dół — barki nie idą do uszu).
         

      2. Aktywacja (ok. 8 min): lekkie rozruszanie łydek, bioder, barków i oddechu.
         

      3. Blok główny (30–32 min): 4–6 ministacji po 45–60 s każda. W tym samym czasie część klasy pcha, część ciągnie, część robi dół ciała, część stabilizuje tułów. Po minucie rotacja.
         

      4. Finisz + porządek (10 min): krótka „zabawa” na koniec, potem każdy wpisuje swój mały rekord. To może być 1 talerz więcej, jedno powtórzenie, o 1 cm większy zakres albo ten sam ciężar, ale spokojniejsze tempo.

      Jak wygląda dobra lekcja (krok po kroku)

      Nauczyciel nie biega.

      Stoi w „punkcie widokowym”, z którego widzi całą klasę.

      Koryguje zasadę ruchu (np. „kolana śledzą palce”, „ściśnij brzuch jak pas w samochodzie”), prowadzi rytm zegarem i korzysta z krótkich filmów lub rysunków wyświetlanych na ekranie.

      Dlaczego to bezpieczne?

      Bezpieczeństwo w sali szkolnej to nie magia — to procedura wsparta konstrukcją:

       

      • ruch idzie po kontrolowanym torze (prowadnice),
         

      • ustawienia dopasowujemy do wzrostu i siły (regulacje „na klik”),
         

      • osłony i ciche stosy zmniejszają hałas, więc słychać polecenia,
         

      • przy każdej ministacji mamy piktogram i krótki film (20–60 s) — uczeń widzi, jak ustawić sprzęt i jak oddychać,
         

      • nauczyciel robi checklistę 30 sekund: (1) pozycja start, (2) blokady, (3) obciążenie = ostatni wynik ucznia, (4) tempo/zakres, (5) porządek wokół stacji.

      Efekt?

      Mniej przeciążeń „od siedzenia”, mniej „ciągnięcia” lędźwi, więcej pewności w ruchu. Uczniowie dosłownie czują, że ciało trzyma.

      A teraz najważniejsze: motywacja

      Dzieci nie wracają, bo „muszą”.

      Multifunkcja otwiera drzwi do „tysiąca możliwości” (zobacz osobny artykuł):
       

      • w obrębie jednej stacji można zmieniać uchwyt, kąt, tempo, zakres, pozycję, jednostronność.
         

      • Drobna zmiana = świeży bodziec i nowa nauka.

      Wracają, gdy coś je wciąga.

      Aby uniknąć chaosu, lekcje układamy w mikrocyklach po 2–3 tygodnie: jeden akcent na wierzchu (np. „kolano”), reszta – krótko, podtrzymująco.

      Po 3–4 tygodniach przychodzi czas na „tydzień małych rekordów” – szybkie próby w tej samej stacji i z tymi samymi ustawieniami.

      To mój ulubiony moment: uczniowie sami patrzą, co poprawili. Nie porównują się do innych — porównują się do siebie.

      I właśnie to buduje nawyk powrotu.

      A co z miejscem i kosztami?

      Dobra wiadomość brzmi: nie trzeba wielkiej hali. Już 45 m² wystarczy, by prowadzić pełną lekcję dla całej klasy — jedna stacja multifunkcyjna, cztery proste stanowiska pomocnicze (np. ławka na brzuch, ławka na grzbiet, dwa „twistery” na mięśnie skośne) oraz dwa pasy wolnych ciężarów (gryf techniczny i regulowane hantle).

      Im mniej urządzeń, tym mniej serwisu i mniej rzeczy do ogarnięcia. Jeśli sprzęt jest trwały (produkcja w Polsce, ponad 30 lat doświadczenia), koszt w czasie rozkłada się korzystnie — to niższy TCO (Total Cost of Ownership – całkowity koszt posiadania).

      Sala żyje także po lekcjach: rodzice, nauczyciele, seniorzy — jedna inwestycja, więcej godzin użycia.

      W skrócie – TCO:

      • mniej urządzeń → mniej napraw,
         

      • dłuższy cykl życia → mniejsza amortyzacja roczna,
         

      • więcej godzin użycia (MSSM) → lepszy zwrot społeczny,
         

      • mniej urazów przeciążeniowych → mniej absencji.

      Dlaczego „rząd atlasów + bieżnie” się nie sprawdza

      To kusząca wizja: „dużo maszyn = dużo możliwości”

      • kolejki – jedno urządzenie obsługuje tylko jedną osobę,
         

      • hałas – trudniej usłyszeć nauczyciela i utrzymać rytm lekcji,
         

      • mały transfer zdrowotny – brak pracy chwytu, stabilizacji tułowia, kontroli łopatki i miednicy,
         

      • szybka nuda – po kilku tygodniach wszystko zostaje „odhaczone”.

      W praktyce wygląda to tak:

      W multifunkcji to samo miejsce i ten sam czas niosą różne wzorce ruchowe i poziomy trudności.

      Dlatego lekcja płynie, a uczniowie pozostają zaangażowani.

      Słownik najważniejszych pojęć (krótko i jasno):

      • Pchanie/Ciągnięcie — ruch rąk do przodu/do siebie (ławka/wiosło, wyciskanie/ściąganie).
         

      • Biodro/Kolano — „dół ciała”: pochylam się w biodrze (z prostym kręgosłupem) lub uginam kolano (przysiad/wykrok).
         

      • Core/Antyrotacje — ćwiczenia, w których opieramy się skręcaniu/zginaniu — to „pas bezpieczeństwa” kręgosłupa.
         

      • Chwyt — siła dłoni i przedramienia; wspiera zdrowe barki i pewny ruch.
         

      • Tempo 202 — 2 s w dół, bez pauzy, 2 s w górę: rytm, który uczy kontroli.
         

      • PR — personal record: Twój mały rekord (1 krążek, 1 powtórzenie, 1 cm, 1 sekunda).

      Jeśli te sześć pojęć jest jasne — lekcja jest jasna.

      Resztę dopowiadają piktogramy i 20–60 sekundowe filmy przy stacjach.

      „Nauczyciel ma skrzydła”

      (o roli osoby prowadzącej)

      W sali z atlasami nauczyciel gaśnie od gaszenia pożarów.
       

      W sali z multifunkcją reżyseruje: patrzy na klasę jak dyrygent, dba o rytm, poprawia zasadę ruchu. Resztę robi aplikacja: gotowe scenariusze wg wieku i poziomu, krótkie klipy, zbieranie PR-ów, proste raporty klasy po 6–8 tygodniach.

      To wciąż człowiek prowadzi lekcję, tylko ma do tego narzędzia.

      A jeśli szkoła ma już szkolną siłownię „20 ćwiczeń”?

      (migracja do SSM Ready)

      • wstawiamy TYTAX REX 17 — Moduł Szkolny (TRX-17-SSM),
         

      • oznaczamy salę (linie, numery, strzałki),
         

      • mapujemy ćwiczenia w aplikacji,
         

      • zaczynamy od 45 m².

      Da się przejść bez rewolucji:

      Po dwóch miesiącach widać różnicę: mniej kolejek, więcej ruchu, więcej uśmiechu.

      A w sieci uczniowie mogą wreszcie robić to, co rówieśnicy w szkołach MSSM na świecie — te same zadania, te same kody ćwiczeń, krótkie odpowiedzi wideo (bez twarzy) i zdrowa rywalizacja.

      Made in Poland (tak, to też lekcja)

      Sprzęt powstaje w Polsce. To znaczy: trwałość, serwis i… edukacja.

      15 minut „lekcji technicznej” potrafi zmienić spojrzenie uczniów: „Skąd się biorą rzeczy?”, „Jak działają prowadnice i osłony?”, „Gdzie tu jest bezpieczeństwo?”.

      Duma z „nie chińskiej” produkcji nie jest pustym hasłem — da się ją zobaczyć i dotknąć.

      FAQ — najczęstsze pytania

      1. Czy bez cardio dzieci stracą kondycję?

      Nie. Kondycję budujemy pracą stacyjną i krótkim finiszem. A „prawdziwe kardio” dzieje się na WF: boisko, hala, bieżnia. Ale na TYTAX REX 17 można wykonać także z niesamowitą intensywnością trening kardio!

      2. Czy to nie za trudne dla młodszych?

      Dzięki regulacjom i „technicznym” wersjom ćwiczeń, dopasowujemy zadanie do dziecka. Uczymy techniki, nie ego.

      3. Czy jedna stacja obsłuży klasę?

      Tak. W 45 m² ćwiczy ~20 osób równolegle; przy dwóch–trzech stacjach komfort jeszcze rośnie.

      Co zrobić jutro (3 kroki)

      1. Zobacz na żywo: krótkie demo online TYTAX REX 17 — Moduł Szkolny (TRX-17-SSM) + scenariusz „Pierwsza Lekcja”.
         

      2. Start od małego: układ START (45–55 m²) — jedna stacja + cztery stanowiska + dwa pasy wolnych ciężarów.
         

      3. Po 8–10 tygodniach zrób mały raport klasy (PRy, frekwencja, odczucia) — zobaczysz różnicę.

      Maszyny multifunkcyjne TYTAX REX Moduł Szkolny nie są modą.

      To warunek dobrej lekcji: równej dla wszystkich, bezpiecznej, głośnej od pracy — nie od hałasu — i takiej, do której dzieci chcą wracać, bo zawsze jest co odkrywać.

      bottom of page